niedziela, 1 kwietnia 2012

Tagliatelle z jamón ibérico, czyli co z tą szynką?


Do Hiszpanii warto jechać z dwóch powodów - słońca i szynki od szczęśliwych świnek. Jej historia jest prosta: świnki biegają po dębowych lasach pełnych żołędzi, jedzą to, na co mają ochotę (czyli żołędzie) i żyją w trybie zen aż do momentu, kiedy zmieniają się właśnie w jamón ibérico de bellota. Cieniutko krojone mięso, bardziej kruche od włoskiej prosciutto, ma drzewny aromat wart każdej zbrodni na domowym budżecie.

Jako że w zbrodniach jestem niezła, do Polski przyjechało kilka opakowań szynki. Najlepsze produkty wymagają najprostszej oprawy, dlatego przez długi czas wyznawaliśmy zasadę "szynka plus wino", która umiliła nam niejeden dekadencki wieczór.

Motywacja do zmiany perspektywy przyszła, jak zwykle, z głodu. I z Kwestii Smaku. Oryginalne wydanie z szynką parmeńską i orzechami macadamia zostało lekko zmodyfikowane i tak powstał naprawdę boski i grzeszny obiad, który, na szczęście, mogę powtórzyć jeszcze raz z ostatnich plastrów jamón ibérico.

PS. Specjalne podziękowania dla Kochanego Taty, który zaopatrzył naszą skromną zagrodę w kilogram imponującego Grana Padano i parmezanu. Rozpusta zaiste ma wiele twarzy, ale jako Ser wygląda najpiękniej.




Składniki (na dwie porcje):

200g tagliatelle
2 ząbki czosnku
łyżka oliwy
ok. 5 plastrów jamón ibérico
garść płatków migdałowych
100g śmietany 18%
pieprz do smaku
twardy ser (parmezan, grana padano) do smaku

1. Ugotuj makaron, a jednocześnie podsmaż pokrojony drobniutko czosnek na oliwie.

2. Dodaj pokrojoną szynkę - wedle uznania, ja wybrałam średniej wielkości plasterki.

3. Smaż szynkę około 5 minut na średnim ogniu, dodaj płatki migdałów, a następnie zredukuj temperaturę i dodaj śmietanę. Dopraw pieprzem (nie polecam soli - szynka i ser są wystarczająco słone) i pozostaw chwilę jeszcze na patelni.

4. Kiedy makaron będzie gotowy, połącz go z zawartością patelni. Dokładnie wszystko wymieszaj i podawaj ze świeżo startym serem.

Smacznego!