niedziela, 15 listopada 2009

Mufiny z pomarańczą, czyli jak odnaleźć szczęście w życiu


Nie ma takiej rzeczy na świecie, której nie potrafiłby naprawić dobry mufin. Nie ma. Jest to na pewno kontrowersyjna teza, jeśli wejdziemy na tematykę pokoju na świecie i takich tam, ale uważam, że życie może stać się przyjemniejsze jeśli tylko opanujecie sztukę pieczenia tego przysmaku.

Samo poszukiwanie własnego, ulubionego przepisu jest czymś cudownym. Możliwości jest tak wiele, że można cieszyć się z poszukiwań praktycznie w nieskończoność - to dla niezdecydowanych. Dla ambitnych - można uczepić się jednego przepisu i doskonalić go do tego stopnia, że ostateczny Mufin znajdzie się na liście patentowej. Dla leniwych - można trzymać się jednego przepisu, poświęcać mu standardowe 20min na przygotowanie i być równie szczęśliwym. Ja jestem gdzieś pośrodku, bo wykazuję cechy sentymentalne - mój ukochany przepis to ten pierwszy, którego użyłam do Pierwszego Mufina, ale jednocześnie natrafiając na ciekawe udoskonalenia jestem gotowa dokonać przeróżnych mutacji.

Poza tym, poszukiwanie przepisu to dla mnie tylko kwestia znalezienia pomysłu na ciasto. Prawdziwa zabawa zaczyna się przy dobieraniu nadzienia. I tutaj nie zrozumiem nigdy postawy osoby, która postanowi zatrzymać się na jednej, nawet ukochanej opcji. Jest to obraza samej istoty pieczenia Mufina i nie wolno sobie pozwolić na takie zaniedbanie.

Dzisiaj podaję opcję podstawową. Właśnie tą sentymentalną, na której nauczyłam się piec mufiny - z pomarańczą, pomysłu Nigelli. Cudowny i niezawodny, za każdym razem.




Składniki na 12 mufinów:

250g mąki
75g cukru
25g płatków migdałowych
skórka z jednej pomarańczy (lub skórka kandyzowana)
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki proszku do pieczenia

75g masła
100ml świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego
100ml mleka (minimum 2%)
1 jajko



1. Nagrzej piekarnik do 200 stopni. Rozpuść i ostudź masło.

2. W głębokiej misce wymieszaj sypkie składniki: mąkę, cukier, płatki, skórkę pomarańczową, sodę i proszek do pieczenia.

3. W drugiej misce wymieszaj płynne składniki: sok, mleko, jajko, ostudzone masło - w tej kolejności.

4. Dodawaj płynne składniki do sypkich, delikatnie mieszając widelcem. Ciasto będzie miało grudki, tak ma pozostać - mieszaj jak najkrócej, tylko tak, żeby składniki się ze sobą połączyły.

5. Przekładaj ciasto łyżką do foremek na mufiny. Najlepiej, jeśli masz teflonową formę i do niej włożysz pojedyncze papierowe lub silikonowe foremki. Wtedy możesz podawać każdego mufina oddzielnie i nie musisz używać niczego do natłuszczania formy. Wstaw do piekarnika i piecz przez 20 minut.

6. Po wyjęciu pozostaw do ostygnięcia, ale najlepsze są lekko ciepłe, przekrojone na pół i podawane z masłem i konfiturą.

Smacznego!