Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sos mięsny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sos mięsny. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 30 września 2012
Tagiatelle z mięsnym sosem nie ze słoika, czyli czar kuchennych klimatów
Od razu uprzedzam - dla tych, którzy zabiorą się za przygotowywanie tego dania na głodniaka, świat nie będzie miłym miejscem. Przygotowanie dania zajmuje około 45 minut, ale jedząc go można odnieść wrażenie, że sam sos ma świadomość swojego okrucieństwa i chce nam się odwdzięczyć swoim cudownym smakiem.
Od pierwszego kęsa wiedziałam, że kończą się czasy tolerancji dla słoikowych sosów do makaronu. Bo prawda jest taka, że mimo uwielbienia do gotowania, mam słabość do wygody, jaką dają gotowce. Wystarczy jednak, że włączę sobie jakiś lekko kompromitujący bit w tle, założę niewyjściowe ciuchy, porozstawiam garnki na każdej płaskiej powierzchni w kuchni i już mamy wartość dodaną do potraw własnego wyrobu - klimat. Żaden słoik Wam tego nie da.
Etykiety:
makaron,
obiad,
pomidory,
sos mięsny,
sosy
Subskrybuj:
Posty (Atom)