poniedziałek, 10 maja 2010

Ciasto marchewkowe, czyli co dobrego z Anglii


Z ciastem marchewkowym sprawa wygląda tak jak z wieloma grzesznymi deserami mojego wykonania: po dodaniu jednego bardzo zdrowego składnika uważam je za dania dietetyczne. I kolejny raz proszę nie wyprowadzać mnie z błędu.

Od dłuższego czasu przymierzałam się do upieczenia ciasta marchewkowego i zebrałam parę naprawdę rewelacyjnych przepisów, więc możecie spodziewać się pewnie wersji drugiej, trzeciej, dziesiątej w najbliższej przyszłości. Ale moje pierwsze ciasto marchewkowe postanowiłam zrobić zgodnie z przepisem z Pret a Manger, mojej ukochanej knajpy, którą poznałam podczas pobytu w Anglii. Traktowałam do miejsce jako ratunek przed mrożonkami, które ze względu na cenę i smak były kuszące, ale za to ich skład doprowadził mnie do alarmowego rozmiaru tyłka a mojego afrykańskiego przyjaciela do "syndromu żyrafy", jak sam to nazwał. Ani jedno ani drugie nie było przyjemne.

Pret to miejsce, które słynie ze zdrowego podejścia do jedzenia. Żadnych konserwantów, większość potraw przygotowywana na miejscu, a ryba w kanapkach to nikt inny jak "Dolphin Friendly Tuna". Pół roku nabijałam się z tego określenia, ale kupili mnie. Nie jestem wojującym ekologiem, jednak w kontraście z tym, co oferowały standardowe spożywczaki, kanapki oklejone napisami "organic" stały się moim ulubionym pożywieniem.

A wracając do ciasta. Uwielbiam je. Ze względu na cenę kupowałam sobie jedynie w nagrodę za jakieśtam osiągnięcia i dlatego mogę szczerze przyznać, że ciasto marchewkowe przyczyniło się do całkiem wysokiej średniej na studiach w tym okresie. Nie ma lepszej motywacji niż jedzenie. I do niewielu rzeczy mam większy sentyment niż do tego ciasta.




Składniki (na ciasto do kwadratowej formy o boku ok 20cm):

Ciasto:
2 jajka
200g brązowego cukru
200g mąki
150ml oleju słonecznikowego
200g startej marchewki
50g orzechów laskowych lub włoskich
75g ananasa w kawałkach
25g wiórek kokosowych
25g rodzynek
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka soli

Polewa:
300g cukru pudru (w przepisie jest 400g, ale bez przesady...)
100g serka naturalnego (np. Philadelphia)
50g masła (użyłam 25g i też było dobrze)



1. Najpierw przygotuj polewę dokładnie mieszając masło i serek, a następnie dodając cukier. Wstaw masę do lodówki.

2. Dokładnie ubij jajka, dodaj do nich cukier i wymieszaj, a następnie powoli dolewaj olej.

3. Ósemkami wmieszaj marchewkę, orzechy, ananasa, rodzynki i kokos. Wszystkie te składniki możesz dodawać w proporcjach, jakie najbardziej Ci odpowiadają. Ja do mojej wersji zmniejszyłam ilość wiórek, a dodałam rodzynki, Ty możesz wybrać zupełnie inne dodatki i na pewno będzie pyszne.

4. Do masy wsyp mąkę, cynamon, sodę i sól. Wymieszaj wszystko dokładnie i przelej do formy lekko wysmarowanej masłem.

5. Piecz przez jedną godzinę w piekarniku nagrzanym do 150 stopni.

6. Po wyjęciu ciasta poczekaj, aż ostygnie i wyjmij polewę z lodówki. W oryginalnym przepisie należy przepiąć całe ciasto na pół i wyłożyć jego środek połową masy. Ja jednak wolałam nie ryzykować i postanowiłam położyć więcej polewy na wierzchu ciasta, nie przejmując się zbytnio tym, żeby było równiutkie i eleganckie. Tak czy inaczej, wychodzi pyszne.

Smacznego!